Dirty beauty – nowy, kosmetyczny trend.

Dirt beauty to trend w kosmetyce mający swe początki w Azji i Stanach Zjednoczonych, inspirowany naturą i opierający składy kosmetyków na darach ziemi. Coś, co znamy i lubimy, w tym momencie przechodzi swoiste odrodzenie i chętnie korzystają z tego trendu kobiety na całym świecie.

Dobroczynne składniki pochodzenia naturalnego:

Algi znane w kosmetyce od lat. Pełnią w kosmetykach różne funkcje jako: wypełniacz zapewniający odpowiednie cechy organoleptyczne produktu, stabilizator czy substancja aktywna. Algi nawilżają skórę, poprawiają jej jędrność i elastyczność, regenerują, wykazują działanie przeciwalergiczne, przeciwzapalne, poprawiają koloryt skóry, regulują nadmierną aktywność gruczołów łojowych, sprawdzają się w terapii trądziku. Kosmetyki, zawierające w składzie algi, są szczególnie popularne we Francji – roczne zużycie surowca wynosi około 5 tys. ton. Przemysł kosmetyczny pozyskuje algi najczęściej ze specjalnie zakładanych hodowli bądź naturalnych zbiorników wodnych. Po zebraniu algi są suszone, mikronizowane, poddawane procesowi ekstrakcji lub liofilizacji.

Węgiel

Kilkanaście miesięcy temu węgiel odcisnął swój ślad w trendach kosmetycznych, był istny szał na kosmetyki z dodatkiem węgla, który wkroczył do kremów, masek, żeli do mycia twarzy, past do zębów, mydeł, peelingów. Polskie „czarne złoto” wykorzystywane jest jako środek: oczyszczający ujścia mieszków włosowych, antybakteryjny, przeciwzapalny. Polecany jest osobom z cerą tłustą, trądzikową, zanieczyszczoną, mieszaną, pozwala pozbyć się zanieczyszczeń, ograniczyć wydzielanie sebum i przyspieszać rogowacenie naskórka. Węgiel jest czarny – to oczywiste, do czasu! Rynek kosmetyczny tymczasem kusi produktami z węglem białym. Biały węgiel to tradycyjny japoński węgiel drzewny, który pozyskuje się z dębu Quercus Phillyraeoides. Drewno ogrzewa się powyżej 1000 stopni Celsjusza, a następnie okłada mieszaniną wilgotnej ziemi, piasku i popiołu w celu schłodzenia. Gwałtowne ogrzewanie, a następnie szybkie chłodzenie powoduje spopielenie kory i liści do gładkiej, twardej powierzchni o białawym odcieniu. W środku węgiel jest jednak czarny.

Borowina

Borowina jest najgłębiej położoną warstwą torfu, osadem humusowym powstałym na przestrzeni wieków z obumarłych szczątków roślin i zwierząt w procesie beztlenowego rozkładu, przebiegającego pod powierzchnią wody. W Polsce złoża borowiny występują w rejonie Mazur, Pojezierza Pomorskiego, niziny Podlaskiej, Polesia, w dolinie Dunajca.
Skład surowej borowiny wydobytej z torfowiska to w około 89% wilgoć, ok. 10% stanowią substancje organiczne, reszta to substancje nieorganiczne. Pod względem terapeutycznym, najbardziej istotne są substancje organiczne o dużym stopniu rozkładu, czyli związki humusowe i bituminy. Stopień rozkładu borowiny mierzony jest za pomocą stopni von Posta (od nazwiska niemieckiego badacza torfu). Borowina wykorzystywana jest w uzdrowiskach i gabinetach odnowy biologicznej w zabiegach detoksykujących, wyszczuplających, modulujących sylwetkę, poprawiających elastyczność skóry. Zabieg body wrapping, czyli „zawijania ciała”, polega na nałożeniu borowiny na poddaną wcześniej peelingowi skórę dotkniętą cellulitem, a następnie owinięciu ciała folią lub bandażem. Zabieg ma na celu pobudzenie krążenia krwi i limfy, rozgrzanie skóry, intensyfikację procesu pocenia. Po około 45 minutach z ciała pacjenta zdejmuje się folię i wykonuje drenaż lub masaż limfatyczny.
Kąpiele borowinowe wykonywane są z podobnych wskazań – detoksykacja organizmu, lepsze wchłaniania przez skórę zawartych w borowinie związków kondycjonujących. Kąpiel trwa ok. 25 minut, w trakcie zabiegu dochodzi do powolnego przegrzania ciała, które usprawnia krążenie krwi, przyspiesza wydalanie toksyn wraz z potem, relaksuje, rozluźnia napięte mięśnie.

Glinki

Glinki wykazują szerokie działanie – usuwają toksyny, pochłaniają nadmiar sebum, działają remineralizująco i bakteriobójczo. Glinki pozyskiwane są z głębi ziemi, z głębokości od ok. 20 do 70 metrów, stanowią źródło minerałów dla naszej skóry. Zabiegi z udziałem glinek doczekały się nawet oddzielnej nazwy – mowa o agrilloterapii. Glinka biała, czyli kaolin, łagodnie ściąga ujścia mieszków włosowych, oczyszcza, odświeża, regeneruje skórę. Glinka zielona sprawdza się przy cerze tłustej i mieszanej, czerwona – przy trądziku różowatym, wygładza, obkurcza naczynia krwionośne. Glinka żółta jest bogata w żelazo, polecana jest do twarzy dojrzałej, zniszczonej, poprawia koloryt cery, wzmacnia, regeneruje.