Depilacja, która metoda jest najlepsza?

Coraz cieplejsza pogoda sprzyja wyborom odpowiednich metod depilacji. Niektórzy wybierają metody jednodniowe, inni depilują się raz w miesiącu. Bez względu na to, jaką metodę depilacji wybierzesz, musi być ona dostosowana do miejsca na ciele, gdzie wykonujemy depilację.
Depilacja nie jest odkryciem naszych czasów. Kobiety robiły to już w starożytności - w Grecji stosowały wypalanie płomykiem lampki oliwnej, w Cesarstwie Rzymskim używały kremów z pumeksu. Dziś mamy metody nowoczesne, a mimo to zdarza się, że efekt końcowy rozczarowuje - skóra jest zaczerwieniona, boli, wyskakują na niej krostki. Można zapobiec takim nieprzyjemnym reakcjom.

Jaką metodę depilacji wybrać?

Przede wszystkim dobierz metodę do części ciała.

  • Na dużej powierzchni nóg i ramion najlepiej sprawdzi się wosk na ciepło lub na zimno, kremy i pianki oraz depilator elektryczny.
  • Do twarzy używaj specjalnych preparatów do skóry wrażliwej albo wosku na zimno (takiego, który jest przeznaczony tylko do twarzy).
  • Pod pachy i w strefie bikini najbardziej odpowiedni jest krem, ale jeśli cię podrażnia, miewasz po nim bolesne zaczerwienienia, użyj golarki.

Pamiętaj, depilacji nie wolno wykonywać bezpośrednio po opalaniu ani opalać się po niej - skóra jest wówczas bardziej wrażliwa. Dlatego po zabiegu odczekaj z opalaniem przynajmniej 24 godziny. Bywa również, że skóra nie toleruje żadnej z tych metod. Po każdym zabiegu jest usiana grudkami, krostami, włoski zaczynają rosnąć pod naskórkiem. To znaczy, że cierpisz na tzw. rzekome zapalenie mieszków włosowych, spowodowane mechanicznym drażnieniem skóry. Może ono stać się chorobą. Pozostaje wtedy albo zapuścić włoski, albo je trwale usunąć w gabinecie lekarskim.

Jakie mamy metody depilacji?

Maszynka do golenia to najszybsza, bezbolesna metoda depilacji. Niestety, jej efekt utrzymuje się tylko 1-2 dni, a włoski odrastają ostre i twarde. Pamiętaj, by golić się zawsze z włosem, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie skóra jest delikatna. Wprawdzie pod włos ogolisz się dokładniej, ale możesz ściąć naskórek. Nie należy też korzystać ze wspólnych maszynek, bakterie bardzo łatwo się roznoszą i nietrudno w takim przypadku o zakażenie.

Depilacja kremem do depilacji - metoda te jest bezbolesna i naprawdę szybka. Włoski odrastają po 3-5 dniach. Substancje zawarte w kremie rozpuszczają włosy nawet poniżej linii warstwy rogowej naskórka. Preparat nakłada się na skórę, po 5-20 minutach zmywa wodą lub zeskrobuje szpatułką. Warto przed użyciem przeprowadzić test uczuleniowy na małej powierzchni skóry. Jeśli w nasmarowanym miejscu przez 24 godziny nie zaobserwujesz niepokojących objawów, możesz się depilować. Należy pamiętać, aby nie przekraczać czasu podanego w ulotce, gdyż preparat działa niekorzystnie na skórę. Po depilacji skórę należy dokładnie spłukać letnią wodą. Ta metoda usuwania zbędnego owłosienia jest bezbolesna, ale nieco czasochłonna. Wymaga również dużej precyzji w nakładaniu preparatu.

Depilatory mechaniczne – ich działanie polega na chwytaniu włosków i wyrywaniu ich wraz z cebulkami. Dzięki temu skóra pozostaje gładka nawet do 4 tygodni. Dużą wadą tej metody depilacji jest ból, który jej towarzyszy. Najintensywniejszy jest przy pierwszym razie, a z czasem jest coraz mniejszy.

Plastry depilujące – podobnie jak depilatory mechaniczne, plastry wyrywają włoski wraz z cebulką. Przed zastosowaniem rozgrzewa się w dłoniach złożone plastry, które następnie się rozdziela i przykleja do skóry. Następny krok depilacji to oderwanie plastrów w kierunku przeciwnym do kierunku wzrostu włosków. Skóra pozostaje gładka na około 4 tygodnie.

Wosk do depilacji twardy – efekty, tej metody, utrzymują się nawet do 6 tygodni. Zabiegi z użyciem wosku oferowane są w gabinetach kosmetycznych, chociaż specjalne zestawy do depilacji można również stosować w domu. Dostępny jest zarówno wosk na zimno, jak i na ciepło.

Depilacja laserowa - jest formą depilacji stałej. Oznacza to, że po zakończeniu całej serii zabiegów włosy już nie odrosną. Światło lasera jest pochłaniane przez barwnik skóry i włosów - melaninę, która zamienia je w ciepło i niszczy trwale cebulkę włosa. Zabieg jednak trzeba powtórzyć trzy, cztery, nawet siedem razy. Nasze włosy mają trzy fazy wzrostu:

  • Aktywną, kiedy rosną,
  • Obumierania - trzymają się jeszcze, ale już nie rosną,
  • Spoczynku, kiedy mieszek jest pusty.

Jeśli cebulka znajduje się w fazie spoczynku, trzeba będzie, niestety, zabieg powtórzyć, gdy włos odrośnie. I tak kilka razy, aż do skutku. Lekarz zapyta, jakie bierzesz leki, jaka jest twoja wytrzymałość na ból, upewni się, czego oczekujesz i ewentualnie oceni, co da się zrobić. Możliwe, że wykona test na małej powierzchni skóry, który pozwoli sprawdzić, jakie dawki światła będą skuteczne. Po depilacji laserowej nie wolno się opalać, grozi to powstaniem przebarwień. Nie planuj jej, więc przed urlopem. Lekarz może w rozmowie odradzić depilację, jeśli np. włosy masz zbyt jasne, a skórę ciemną. Gdy uzna, że bezpiecznie możesz poddać się zabiegowi od razu, wykona go na pierwszej wizycie. Przed zabiegiem laserowym skóra musi być czysta i sucha, bez żadnych perfum czy balsamu.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)


Makijaż ust – podstawy.

Piękne i kształtne usta to marzenie nie jednej kobiety. Jednak czy istnieją sposoby, aby nasze usta zawsze wyglądały zmysłowo i kobieco? Oczywiście, że tak. Jednak musimy pamiętać, że wykonanie perfekcyjnego makijażu ust, zależy od pewnych czynników. Przede wszystkim sprawnej ręki, właściwych kosmetyków i śledzenia aktualnych trendów modowych.

Pamiętajmy jednak, aby nie popełniać w makijażu ust pewnych błędów.

  • Po pierwsze - nie przemalowujmy ust. Nie powiększajmy przesadnie ich konturu, ani też nie używajmy zbyt ciemnej konturówki do jasnej szminki. To tylko doda lat. Niewłaściwy kolor kredki do ust to gigantyczny błąd. Lekkie, brzoskwiniowe i naturalne konturówki pasują do wielu odcieni skóry. Moda na ciemne konturówki, niemające nic wspólnego z kolorem szminki, już dawno przeminęła.
  • Po drugie - matowa pomadka niestety nie jest dla każdego. Pomimo, że matowe usta wyglądają pięknie i niejedna kobieta chciałaby mieć właśnie tak pomalowane usta w codziennym makijażu, to pamiętajmy, że matowe szminki mocno wysuszają usta. Niestety większość kobiet potrzebuje nawilżających szminek do ust.
  • Po trzecie - dobór odpowiedniego koloru szminki to niestety często metoda prób i błędów. Duże znaczenie ma tutaj kolor naszej skóry i włosów. Kobiety o jasnych odcieniach skóry powinny unikać głębokich odcieni jagodowych, powinny unikać wszystkiego, co ma zbyt wiele tonów niebieskich. Najlepsze kolory dla nich, to bardziej ciepłe, brzoskwiniowe lub czerwone. Kobiety o ciemniejszych odcieniach skóry wyglądają fantastycznie, nosząc jeden z głębszych, ciemniejszych odcieni.
Jak prawidłowo nakładać kosmetyki na usta?

Pomadka matowa:
Przed każdą aplikacją skóra ust powinna być doskonale nawilżona. To niezmiernie ważne, gdyż ten typ szminek może lekko podkreślać przesuszoną lub spierzchniętą skórę warg.
Baza pod makijaż ust? Jak najbardziej! To nie tylko utrwali look, ale też sprawi, że szminka pozostanie na ustach
Przed nałożeniem należy dokładnie obrysować kształt ust konturówką w zbliżonym kolorze, ewentualnie w naturalnym kolorze ust. Dla stworzenia zmysłowego efektu, łuk kupidyna można dodatkowo podkreślić jasną kredką lub rozświetlaczem – to doda górnej wardze objętości.
Szminkę należy nakładać specjalnie do tego zaprojektowanym pędzelkiem. To najlepsze rozwiązanie, żeby uzyskać perfekcyjny kształt. Aplikator można stosować jedynie wtedy, gdy zaistnieje potrzeba szybkiego poprawienia makijażu, np. w pracy.
Należy pamiętać, aby zawsze w finale sięgać po fixer, tzw. utrwalacz, który dodatkowo przedłuży trwałość makijażu.

Pomadka z połyskiem:
Trwałość makijażu ust zależy od bazy i co najmniej dwukrotnej aplikacji szminki – oczywiście pędzelkiem.
Nigdy nie należy pudrować ust po nałożeniu pierwszej warstwy, bo to niestety tylko zmniejsza natężenie barwy szminki. Nadmiar kosmetyku lepiej odcisnąć na chusteczce. Po nałożeniu dwóch warstw, aplikujemy utrwalacz (fixer).
Kształt ust podkreślamy konturówką w kolorze szminki lub zbliżonym. Aby je optycznie nieco powiększyć, można na środek dolnej wargi nałożyć odrobinę bezbarwnego błyszczyka.
Nieestetycznemu przedostawaniu się szminki na zęby, można zapobiec, wkładając palec do ust i szybko go wyjmując, tuż po aplikacji pomadki. Nadmiar szminki pozostanie na nim, a zęby będą zupełnie bezpieczne.

Błyszczyk do ust:
Błyszczyk nakładamy opuszkiem palca. Najlepiej na środek ust. To je optycznie powiększy i wciąż będzie wyglądało naturalnie.
Pamiętać należy o umiarze. W przypadku błyszczyka, mniej znaczy więcej.
Błyszczyk można aplikować na szminkę, ale wówczas należy unikać kontaktu aplikatora ze szminką, aby go nie zanieczyścić.
Jak odpowiednio aplikować konturówkę?

Konturówką należy dokładnie obrysować kontur ust, nadmiar odcisnąć na chusteczce higienicznej. Następnie aplikować wybraną pomadkę.

Modelowanie ust konturówką:

  • powiększanie: linia konturówki powinna minimalnie wychodzić poza obszar czerwieni wargowej; dodatkowo tuż nad górną wargą można namalować cienką kreskę białą konturówką;
  • zmniejszanie: makijaż ust służący ich optycznemu zmniejszeniu należy zacząć od nałożenia na nie podkładu - pomalować nim tylko kontur ust, wychodząc poza czerwień wargową;
  • modelowanie ust: jeśli kąciki ust górnej wargi delikatnie opadają w dół, wówczas trzeba się skupić, by w tym miejscu poprowadzić linię konturówki lekko ku górze, wychodząc poza obszar czerwieni wargowej.

Pamiętajmy! Aby makijaż ust był zawsze perfekcyjny, należy stosować 1- 2 razy w tygodniu peeling na usta, a na noc nawilżać balsamem do ust z witaminami A + E i olejkami makadamia oraz jojoba.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)

 


Jak zaburzenia tarczycy wpływają na skórę i włosy?

Choroby tarczycy to dość powszechny problem. Częściej choroby te dotykają kobiet niż mężczyzn. Niestety z roku na rok liczba zachorowań wzrasta, dlatego ważne jest wczesne postawienie diagnozy oraz skuteczne leczenie. Rolą tarczycy jest wydzielanie hormonów, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania wszystkich komórek organizmu. Hormony te kontrolują ich wzrost, rozwój oraz metabolizm. Skutki nieprawidłowego poziomu hormonów tarczycowych obserwowane są pod postacią zaburzeń metabolicznych, pogorszenia zdrowia psychicznego oraz nieprawidłowości w zakresie wyglądu skóry i włosów.

Jaki jest wpływ niedoczynności tarczycy na kondycję włosów i skóry?

W przebiegu niedoczynności tarczycy, polegającej na niedostatecznej produkcji hormonów tarczycowych, skóra staje się sucha, zimna, szorstka i blada, często przyjmuje barwę woskowo-białą. Owa utrata przez skórę witalności wpływa na procesy przedwczesnego jej starzenia. Ponadto niedoczynność tarczycy skutkować może odkładaniem w skórze śluzowej substancji zwanej mucyną, doprowadzając do tak zwanego obrzęku śluzowatego uogólnionego, w typowych przypadkach najczęściej zajmującego twarz (obrzęk warg, powiek, rozdęcie policzków). Obrzęk może również dotyczyć skóry kończyn. Jest on „ciastowaty”, co oznacza, że nie pozostawia wgłębienia po ucisku palcem. Na skutek zmniejszonego wydzielania łoju i potu, skóra pozostaje sucha i łuszcząca się, pomimo stosowania produktów nawilżających. Innym objawem niedoczynności tego gruczołu jest nadmierne rogowacenia naskórka, które najczęściej występuje w okolicy łokci oraz kolan i nosi nazwę „objawu brudnych łokci”. W przebiegu choroby dochodzi do miejscowego przerzedzenia włosów oraz występowanie suchych i łamliwych włosów. W przebiegu choroby Hashimoto, manifestującej się niedoczynnością tarczycy, może wystąpić łysienie plackowate. Czasami obserwuje się również przerzedzenie 1/3 zewnętrznej części brwi, co zwane jest objawem Hertoghe’a.

Zalecana pielęgnacja skóry

Ratunkiem dla skóry w przebiegu niedoczynności są kosmetyki uszczelniające barierę ochronną i zapobiegające utracie wilgoci. Sprawdzają się kosmetyki przeznaczone dla skór atopowych, delikatne produkty nawilżające i łagodzące podrażnioną skórę. Skóra dobrze toleruje produkty zawierające kwas hialuronowy, mocznik, d-panthenol czy proteiny mleczne. Do mycia stosujemy delikatne śmietanki i mleczka, pozostawiające na skórze delikatny film ochronny. Unikamy tarcia, peelingów ziarnistych, gdyż mogą dodatkowo podrażniać skórę.

Czy nadczynność tarczycy powoduje także pogorszenie stanu skóry?

W przypadku nadczynności tarczycy, odwrotnie niż ma to miejsce w niedoczynności tego gruczołu, mamy do czynienia z procesami wzmożonego metabolizmu na skutek zwiększonej produkcji hormonów tarczycowych. Skutkuje to ciepłą, gładką, zaczerwienioną i nadmiernie wilgotną skórą. W wyniku nadprodukcji łoju przez gruczoły łojowe, skóra staje się błyszcząca i sprawia wrażenie tłustej. Może występować również bielactwo. Charakterystyczny dla choroby Gravesa-Basedova przebiegającej z nadczynnością tarczycy jest tak zwany obrzęk śluzowaty podudzi, początkowo dyskretny i przemijający, który z czasem przyjmuje postać symetrycznych, powoli powiększających się naciekowych ognisk plackowatych o kolorze od białoróżowego do żółtoszarego. Zmiany te są twarde i niebolesne.
Jeśli chodzi o problemy z wypadaniem włosów, to i w tym przypadku, podobnie jak w niedoczynności tarczycy, mamy do czynienia z nadmierną utratą włosów, ponadto włosy staja się błyszczące, jakby pokryte woskiem. Kolejnym objawem nadczynności tarczycy są problemy z paznokciami. Stają się one łamliwe, może dojść do powstania podłużnych wyżłobień w obrębie płytek, wklęśnięcia płytki paznokcia, onycholizy czyli oddzielenia brzegu płytki paznokciowej od łożyska i nagromadzenia pod nim powietrza, lub nawet zaniku płytek paznokciowych.

U osób z nadczynnością tarczycy pielęgnacja polegać głównie na wyciszeniu zaczerwienienia oraz normalizacji ujść gruczołów łojowych. Wskazane są również preparaty uszczelniające naczynia krwionośne. Należy pamiętać o dokładnym oczyszczaniu skóry, która w wyniku nadmiernego pocenia, może sprzyjać namnażaniu się drobnoustrojów. Sprawdzą się również preparaty zawierające wyciąg z aloesu, który będzie koił nadmiernie podrażnioną skórę.

Odpowiedni sposób leczenia, przestrzeganie zaleceń lekarskich i systematyczna pielęgnacja, pomogą skutecznie niwelować towarzyszące objawy tak, aby codzienne funkcjonowanie stało się jak najmniej dokuczliwe dla chorującego.


 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

 


Makijaż kosmetykami mineralnymi – czy jest lepszy od tradycyjnego?

Mimo sprzecznych opinii coraz więcej Pań sięga po kosmetyki mineralne do codziennego makijażu. Zwolennicy są zdania, że mineralne preparaty do makijażu dają bardzo naturalny efekt i sprawdzają się nawet podczas upałów, ich składy są bezpieczne dla skóry. Sam makijaż wygląda naturalnie i estetycznie. Z kolei przeciwnicy kosmetyków mineralnych przekonują, że środki te podkreślają niedoskonałości cery i trudno dobrać odcień właściwy do skóry, zwłaszcza kobietom o ciemnej karnacji.

Jak powstają kosmetyki mineralne?

Kosmetyki mineralne powstają poprzez rozdrobnienie w procesie produkcji minerałów.
W kosmetykach mineralnych nie ma żadnych dodatkowych składników, brak w ich składzie środków konserwujących, olejków, wosków, substancji zapachowych.
Są to, bowiem produkty w stu procentach naturalne – i w tym tkwi ich siła. Składają się z minerałów, i to krystalicznie czystych. Najczęściej są to: tlenek cynku i dwutlenek tytanu, mika i kolorowe pigmenty pochodzenia naturalnego – tlenki żelaza, chromu, manganu, ultramaryny. Biel cynkowa i tytanowa decydują o natężeniu koloru – im jest ich więcej, tym jaśniejszy odcień ma puder. Ponadto dwutlenek tytanu jest odpowiedzialny za właściwości kryjące kosmetyku, tlenek cynku ma działanie antybakteryjne i reguluje wydzielanie sebum. Te dwa związki w różnych proporcjach stanowią bazę podkładów, występują również w cieniach do powiek, korektorach oraz różach do policzków. Z kolei dodatek miki sprawia, że kosmetyki nadają skórze satynowy czy perłowy połysk.

Podstawowe składniki kosmetyków mineralnych.
  • Mika - odpowiada za rozświetlenie cery, pozwala optycznie spłycić drobne zmarszczki,
  • Tlenek cynku - ma właściwości ściągające, kojące, antybakteryjne. Lekko wysusza wypryski, jest pomocny w procesie gojenia się zmian skórnych,
  • Dwutlenek tytanu - jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym (ok. 15 SPF),
  • Tlenki żelaza - naturalne składniki odpowiadające za kolory kosmetyków, nie podrażniają skóry.

Może zadziwić fakt, że kosmetyki mineralne bardzo dobrze „przyczepiają się” i utrzymują na powierzchni skóry mimo tego, że są sypkim produktem kosmetycznym. Do zalet kosmetyków mineralnych należy zaliczyć ich wydajność, dobrze przenoszą się poprzez pędzel na skórę i stapiają się z nią. Dużym ich plusem jest to, że nie brudzą ubrań. Nakładamy je warstwowo szczególnie, Jeżeli cera jest problematyczna i wymaga dużego krycia, można nałożyć kilka warstw produktu bez ryzyka uzyskania brzydkiego ''efektu maski''. Wystarczy odpowiednio nakładać produkt i rozprowadzać go pędzlem na twarzy okrężnymi ruchami. Wcieranie kosmetyku w skórę gwarantuje większe krycie. Plusem kosmetyków mineralnych jest bogaty wybór odcieni. Osoby o bardzo jasnej jak i ciemnej karnacji bez problemu znajdą kolor idealny dla siebie. Produkty tradycyjne często utleniają się w ciągu dnia. Znaczy to, że obiecana barwa podkładu zaczyna się zmieniać i ciemnieć, przez co zwykle możemy zaobserwować niestety znaczną różnicę pomiędzy odcieniem twarzy, a szyi.

Jakie są zalety kosmetyków mineralnych?

Warto uświadomić sobie, że nawet najlepszy podkład mineralny nie zastąpi kremu nawilżającego, środka na trądzik lub kosmetyków przeciwzmarszczkowych. Mimo to udowodniono korzystny wpływ kosmetyków mineralnych na skórę. Dwutlenek tytanu oraz tlenek cynku blokują promienie słoneczne, dlatego aplikacja podkładu mineralnego może skutecznie chronić przed słońcem. Ponadto tlenek cynku ma właściwości przeciwzapalne. Kosmetyki mineralne zawierają większe stężenie tlenku cynku, dlatego mogą skuteczniej niż kosmetyki tradycyjne łagodzić podrażnienia skóry.

Początkowo kosmetyki mineralne były przeznaczone dla osób po zabiegach dermatologicznych, operacjach plastycznych czy dla osób z chorobami skóry, które wykluczały codzienne używanie drogeryjnych kosmetyków. Sprawdzały się z tego względu, że były hipoalergiczne. Co oznacza słowo hipoalergiczny? „Hipo” to przedrostek pochodzenia greckiego oznaczający „mniej”. Zatem produkt hipoalergiczny uczula mniej, a nie wcale (o czym warto pamiętać). Kosmetyki mineralne miały też bardzo dobre krycie. Kosmetyków mineralnych można używać do każdego typu skóry. Są również niezawodne w makijażu dla cery alergicznej ze względu na delikatny, organiczny skład.


 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

 


O nowej metodzie mycia włosów „Low Poo/No Poo”.

Jeśli prześledzimy historię okazuje się, że nie jest to nic nowego. W XVIII wieku w dobrym tonie było mycie włosów raz w tygodniu. Później, kiedy wynaleziono pierwszy szampon, częstotliwość mycia włosów wzrosła do dwóch tygodni. Ta moda trwała do lat 70. XX wieku, kiedy to modne stało się codzienne mycie włosów szamponami. Chociaż skład współczesnych szamponów jest o wiele lepszy niż tych sprzed dziesięcioleci, to jednak są zwolennicy mycia włosów bez stosowania szamponów.
„No poo” to skrót od słów no shampoo, czyli braku użycia szamponu do pielęgnacji włosów. Jest to metoda, która zaleca stosowanie naturalnych środków, które pomogą odzyskać włosom ich blask. Częste użycie szamponu dostępnego w sklepach wpływa na utratę sebum i zmniejszenie ich sprężystości. Dlatego zwolennicy metody „no poo” zalecają mycie włosów alternatywnymi środkami, jak soda oczyszczona, ocet jabłkowy, a nawet czysta woda.

Jak skutecznie umyć słowy metodą „no poo”?

Włosy należy zmoczyć ciepłą wodą i pamiętać, żeby nigdy nie używać gorącej wody do pielęgnacji włosów, nawet jeśli używamy szamponów! Gorąca woda wysusza skórę głowy i wzmaga pracę gruczołów łojowych, przez co włosy stają się bardziej podatne na przetłuszczanie. Po zmoczeniu włosów, należy nałożyć na głowę sodę. Przygotowujemy papkę w proporcji 1 łyżka sody oczyszczonej na 1 szklankę wody. Wcieramy ją w skórę głowy, a nie we włosy. Następnie płuczemy głowę letnią wodą z octem jabłkowy. Wmasowujemy ocet w skórę głowy i płuczemy po raz drugi letnią wodą. Soda oczyszczona może podrażnić skórę głowy. Jeśli jest ona uszkodzona przez szczotkę, podrażniona, takie mycie głowy może być bolesne. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać należy zrezygnować ze stosowania sody oczyszczonej, którą można zastąpić innymi składnikami.

Jednak czy naprawdę ta metoda jest tak wspaniała dla naszych włosów, a przede wszystkim dla skóry głowy?

Otóż nie, warto też wiedzieć, że zanim dojdziemy do wprawy w takim myciu włosów, możemy napotkać na pewne problemy. Może się okazać, że po myciu sodą skóra głowy będzie podrażniona. Dzieje się tak, ponieważ soda jest substancją drażniącą. Mycie włosów bez szamponu nie jest tak proste, jakby się wydawało. Metoda mycia włosów „Low Poo” (do której wykorzystywane są szampony typu „Low Shampoo”) teoretycznie wykorzystuje zasadę – „podobne zmywa podobne”. Czyli jeżeli zanieczyszczenia włosów i skóry głowy są związkami tłuszczo pochodnymi (np. sebum, które występuje naturalnie na naszej skórze głowy) to można je zmyć substancjami lipidowymi (np. olejami). W praktyce nie jest tak, ponieważ zanieczyszczenia jakie pojawiają się na włosach i skórze głowy (chociażby kurz) nie są tylko tłuszczowe. Włosy potrzebują mycia odpowiednim detergentem – czyli szamponem zawierającym SPC (substancje powierzchniowo czynne, substancje które mają możliwość, oprócz rozpuszczania, również usunięcia poprzez związanie się z zanieczyszczeniami z powierzchni). W przypadku zasady „podobne zmywa podobne” mamy w zasadzie tylko do czynienia z etapem rozpuszczenia. W związku z tym osoby z np. problemem nadmiernego przetłuszczania włosów lub takie, które myją włosy i skórę głowy rzadziej niż codziennie, będą miały duży problem z dokładnym usunięciem zanieczyszczeń, co w efekcie może prowadzić do powstawania zbędnego depozytu i pogorszenia się jakości włosów i skóry głowy.
Szampon typu „Low”, niestety jest produktem, który ani dobrze nie umyje włosów, ani ich nie zregeneruje. Prawdopodobnie przy pierwszym zastosowaniu może okazać się dobrym produktem kosmetycznym zrobionym samemu w domu, ale każde kolejne użycie będzie gorsze (albo pozostanie depozyt z poprzedniego „niedomycia” i włosy zaczną się szybciej przetłuszczać albo szczególnie końce włosów mogą zacząć się przesuszać). Jest to powrót do tzw. szamponów 2w1 tylko z nową, bardziej modną filozofią, którą chętnie wykorzystują koncerny kosmetyczne.
Ostatnia kwestia marketingowa. Zgodnie z zasadą produkty „Low” powinny być bez siarczanów, parabenów czy silikonów, tymczasem w produktach L’Oreal występuje silikon. Dlatego czytajmy etykiety produktów kosmetycznych i nie dajmy się nabrać na piękne hasła reklamowe. Wykorzystujmy własną wiedzę, aby kupować kosmetyki jak najlepsze dla nas i dla naszej skóry i włosów.


 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Więcej artykułów…