Zadbane wąsy i broda, czyli podstawy pielęgnacji męskiego zarostu.

Dbanie o siebie to już od wielu lat nie tylko ulubione zajęcie Pań, ale i Panowie coraz chętniej zaczynają dbać o siebie. Wykonując różnego rodzaju zabiegi upiększające.
Jednym z nich jest dbanie o męski zarost. Posiadanie zarostu to jedna sprawa, jednak istotnym elementem posiadania zarostu jest dbanie o niego.

Jak dbać o zarost?

To pytanie bardzo często nurtuje Panów, posiadających zarost jak i tych, którzy mają w planach go zapuścić.
Samo posiadanie brody dodaje powagi i męskiego wyglądu. Panie chętnie oglądają się za mężczyznami posiadającymi zarost. Jednak samo posiadanie brody nie czyni, że mężczyzna staje się atrakcyjniejszy. Broda może poprawić wygląd, ale żeby tak było trzeba odpowiednio tę brodę pielęgnować. Co ciekawe ważną rzeczą jest odpowiednia dieta, jeżeli będziemy zdrowo jeść, nasz organizm będzie funkcjonował prawidłowo, to również nasza broda będzie wyglądała dobrze. Zyska zarówno trwałość jak i będzie się lepiej prezentowała wizualnie. W przypadku pielęgnacji brody istotne jest spożywanie białka, gdyż w ponad połowie buduje ono włosy, z których zbudowana jest broda. Poza białkiem istotnymi składnikami są witaminy, węglowodany i błonnik.
Oprócz diety ważnym aspektem dbania o brodę jest przede wszystkim jej mycie. To naprawdę podstawa dobrze wyglądającej brody. Na rynku mamy dostępne specjalne szampony dedykowane do mycia brody. Są to łagodne preparaty, które zawierają prowitaminę B5 (Pantenol) i glicerynę, nadające włosom piękny i zdrowy połysk.
Ważnym elementem jest czesanie brody. Odpowiednio dobrany grzebień pozwoli po każdej kąpieli rozczesywać zarost. Czesanie jest istotne nie tylko, dlatego, że włosy budujące brodę układają się odpowiednio, ale także dlatego, że czesanie pozwala zadbać o naskórek, który porasta broda. Grzebień pomaga pozbyć się martwego naskórka, co ma korzystny wpływ na skórę jak i na samą brodę.
Kolejnym etapem pielęgnacji zarostu będzie olejek. Zadaniem olejku jest intensywne nawilżenie brody i skóry pod nią. Dzięki temu zapobiega jej wysychaniu i minimalizuje podrażnienia. Dodatkowo zamyka włos, chroniąc brodę przed zapachami otoczenia tj. spaliny, jedzenie czy papierosy. A dzięki składnikom eterycznym, doskonale pachnie. Regularne stosowanie olejku sprawia, że broda jest znacznie bardziej miękka i miła w dotyku, co szczególnie docenia płeć piękna. Niektórzy brodacze wolą jednak balsamy do brody. Dobry balsam pozwala nie tylko okiełznać odstające włosy, czy odpowiednio ułożyć kształt brody, ale również odpowiednio ją nawilżyć. Jednak, ze względu na swoją konsystencję, balsam nigdy nie nawilży brody tak intensywnie jak olejek. I nie dotrze do wszystkich miejsc pod brodą, w które można spokojnie wetrzeć olejek. Dlatego można używać go jako uniwersalnego kosmetyku do układania brody.
Kolejnym etapem pielęgnacji męskiej brody będzie wosk do brody. Dzięki wysokiej zawartości wosku pszczelego, wosk do brody zmiękcza włosy i pozwala ułożyć brodę dokładnie tak, jak się chce. Więc wszędzie tam, gdzie balsam już sobie nie radzi – warto sięgnąć właśnie po wosk do brody.
Przycinanie zarostu – nigdy nie należy pozwalać, by zarost rósł samowolnie, bo wygląda to po prostu niechlujnie i niedbale, i wcale nie kojarzy się z męskością. Zarost należy przycinać raz na 2-3 tygodnie, można wówczas wyrównać kształt, dociąć wąs do linii górnej wargi, skrócić w miejscach, które wyrastają poza zamierzony obrys. Przy dłuższych brodach i wąsach nie uda się tego zrobić trymerem – warto wtedy mieć zaufanego fryzjera albo barbera, (czyli golibrodę), który będzie potrafił to zrobić lub po prostu zaopatrzyć się w specjalne nożyczki i grzebień. Samodzielne wyrównywanie zarostu wymaga sporej wprawy manualnej, ale jest to osiągalne dla każdego.
Zaletą posiadania zarostu jest na pewno to, że zarost dodaje powagi i wieku. Przeprowadzono badania, które wykazały, że kobiety również wolą mężczyzn z zarostem najlepiej takim trzydniowym. Kolejną zaletą jest to, że broda jest bardzo charakterystycznym elementem wizerunku, a dzięki wielu możliwościom jej stylizacji, pozwala bardzo odróżnić się od innych brodaczy. po zapuszczeniu brody odchodzi konieczność codziennego golenia się, czego wielu mężczyzn nie lubi.
Minusy posiadania zarostu: wielu mężczyzn narzeka na swędzenie brody, zwłaszcza na początku jej zapuszczania. To normalne, bo rosnące włosy podrażniają, a potem coraz trudniej nawilżyć zarośniętą skórę. Niejeden porzucił zapuszczanie z uwagi na swędzenie. Niemniej jest na to prosta rada. Można użyć olejku do brody, który nawilży skórę. Trzeba mieć też na uwadze to, że przez pierwszy okres zapuszczania brody, wygląda ona kiepsko. Wielodniowy zarost, co prawda wydaje się niektórym atrakcyjny, ale często przypomina on tylko jakąś formę zaniedbania. Niestety trzeba przez ten okres przejść, by wyhodować konkretny zarost.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)


Pierwsza pomoc w oparzeniach słonecznych.

Piękna pogoda, fala upałów, jak ostatnio nad Polską i o oparzenie słoneczne nietrudno. Wręcz przeciwnie, bardzo łatwo, możemy odczuć nieprzyjemne oparzenie na naszej skórze.

Jak powstają oparzenia słoneczne?

Oparzenia słoneczne powstają, gdy ilość promieniowania UV przekracza zdolności ochronne pigmentu skóry – melaniny. Oparzenie słoneczne u osób o jasnej karnacji (posiadających w skórze małą ilość ochronnego pigmentu) może pojawić się już po 15 minutach przebywania w pełnym słońcu, a osoby o dużej zawartości pigmentu (osoby ciemnoskóre) tę samą ekspozycję mogą tolerować przez kilka godzin. Należy pamiętać, iż skóra dzieci i niemowląt jest szczególnie wrażliwa na działanie promieniowania UV. Powinno się także pamiętać, że intensywność promieniowania słonecznego zależy od pory dnia (zazwyczaj najsilniejsze jest między godz. 10.00 a 14.00), pory roku, szerokości geograficznej. Osoby przyjmujące jakiekolwiek leki powinny upewnić się, że nie powodują one zwiększonej wrażliwości na promieniowanie UV, zanim wystawią skórę na słońce, jest to bardzo ważne, ponieważ skóra wrażliwa na promieniowanie słoneczne jeszcze szybciej zostanie poparzona.

Objawy oparzenia słonecznego.

Pierwsze oznaki oparzenia słonecznego mogą pojawić się dopiero po kilku godzinach od ekspozycji na promieniowanie, a pełne objawy mogą zaznaczyć się dopiero po 24 godzinach, a nawet dłużej. Poparzenia słoneczne możemy podzielić na trzy stopnie w zależności od ich ciężkości. W oparzeniu pierwszego stopnia objawem jest czerwona, tkliwa, nadmiernie ocieplona skóra. Po kilku dniach dochodzi do płatowego złuszczenia naskórka w poparzonym miejscu. Ten rodzaj oparzeń słonecznych obejmuje jedynie zewnętrzną warstwę skóry (naskórek) i jest zdecydowanie najczęstszy.
W oparzeniu drugiego stopnia poza zaczerwienieniem skóry pojawiają się pęcherze wypełnione płynem surowiczym, obrzęk, częściowa martwica naskórka. Tego rodzaju oparzenia dotyczą warstwy naskórka oraz skóry właściwej, goją się od 2 do 6 tygodni i zazwyczaj nie pozostawiają po sobie blizn.
W oparzeniu trzeciego stopnia zniszczeniu ulegają wszystkie trzy warstwy skóry, a także nerwy i tkanka podskórna. Po wygojeniu zostają blizny. Ten rodzaj oparzeń słonecznych jest bardzo niebezpieczny i może stanowić zagrożenie życia. Najczęściej występuje u małych dzieci i niemowląt, które zostały narażone na działanie silnego promieniowania słonecznego, bez odpowiedniego zabezpieczenia. Oparzenia słoneczne trzeciego stopnia należą, na szczęście, do rzadkości, a w razie ich wystąpienia konieczna jest jak najszybsza wizyta u lekarza.

Skutki oparzeń słonecznych.

Najczęstsze i najpowszechniejsze są oparzenia skóry pierwszego stopnia, dotyczą one corocznie milionów ludzi na całym świecie. Objawy oparzenia słonecznego są zwykle przemijające, ale negatywne skutki dla skóry mogą mieć charakter długofalowy. Zbyt częsta i długa ekspozycja skóry na promieniowanie UV prowadzi nie tylko do jej przedwczesnego starzenia, ale może być także przyczyną nowotworów skóry. Należy o tym pamiętać, wystawiając niezabezpieczoną skórę na działanie promieni słonecznych.

Jak radzić sobie, jeśli występuje oparzenie słoneczne?

W momencie, kiedy nasza ochrona przeciwsłoneczna okazała się niewystarczająca i doszło do poparzenia słonecznego, powinniśmy podjąć działania prowadzące do złagodzenia dolegliwości z nim związanych. Po pierwsze możemy wziąć zimny prysznic lub nałożyć zimny okład, które złagodzą ból i pieczenie, ochłodzą też rozgrzaną skórę. Jednak działania te przynoszą ulgę jedynie na krótko. Należy smarować obolałe miejsce maścią nawilżającą lub żelem aloesowym. Sok z liści aloesu zawiera enzymy przyśpieszające regenerację naskórka, saponiny o działaniu ściągającym i myjącym oraz aloektynę, która działa przeciwzapalnie. Ponadto aloes aktywizuje fibroblasty (komórki tkanki łącznej), które są odpowiedzialne za gojenie się skóry. By złagodzić poparzenia słoneczne, wystarczy nasączyć gazę schłodzonym sokiem z aloesu i przyłożyć do skóry na 15 minut. Skóra oparzona bardzo szybko traci wodę, dlatego trzeba jej zapewnić odpowiednie nawilżenie - grubą warstwę kremu należy aplikować kilkakrotnie w ciągu dnia. Należy pamiętać, że podrażniona skóra jest skłonna do alergii, dlatego najlepiej stosować kremy hipoalergiczne. Rzeczywiste efekty oparzenia można zaobserwować dopiero po 4-6 godzinach od ekspozycji. Jeśli pojawią się bąble, nie wolno ich przebijać ani zdrapywać, należy poczekać, aż płyn w nich zawarty sam się wchłonie. W ten sposób ograniczymy ryzyko zakażenia. W takim też celu stosuje się sól srebrową sulfadiazyny lub sulfatiazolu. Po kilku dniach rozpocznie się proces regeneracji, powierzchowna warstwa naskórka zacznie się złuszczać. Wtedy powierzchnia skóry może mieć niejednorodny kolor z jasnymi plamami, ale z czasem kolor stanie się jednorodny i wróci do normy.
W tym celu warto przestrzegać następujących zaleceń profilaktycznych:

  • Nie wystawiać się na słońce w godzinach od 11.00 do 15.00, gdyż wtedy promieniowanie UV jest najsilniejsze
  • Chronić skórę przed działaniem promieni UV przez:
    • Zakładanie jasnych okryć, zwłaszcza na głowę
    • Stosowanie kremów z filtrem UV przy dłuższej ekspozycji na promienie słoneczne
    • Unikanie bezpośredniego nasłonecznienia (przebywanie w cieniu lub pół cieniu)
  • Nawadniać organizm (1, 5–2 litrów na dobę)
  • Unikać alkoholu w upały.

A przede wszystkim zawsze trzeba zachować umiar i ostrożność przy opalaniu się.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)


Depilacja, która metoda jest najlepsza?

Coraz cieplejsza pogoda sprzyja wyborom odpowiednich metod depilacji. Niektórzy wybierają metody jednodniowe, inni depilują się raz w miesiącu. Bez względu na to, jaką metodę depilacji wybierzesz, musi być ona dostosowana do miejsca na ciele, gdzie wykonujemy depilację.
Depilacja nie jest odkryciem naszych czasów. Kobiety robiły to już w starożytności - w Grecji stosowały wypalanie płomykiem lampki oliwnej, w Cesarstwie Rzymskim używały kremów z pumeksu. Dziś mamy metody nowoczesne, a mimo to zdarza się, że efekt końcowy rozczarowuje - skóra jest zaczerwieniona, boli, wyskakują na niej krostki. Można zapobiec takim nieprzyjemnym reakcjom.

Jaką metodę depilacji wybrać?

Przede wszystkim dobierz metodę do części ciała.

  • Na dużej powierzchni nóg i ramion najlepiej sprawdzi się wosk na ciepło lub na zimno, kremy i pianki oraz depilator elektryczny.
  • Do twarzy używaj specjalnych preparatów do skóry wrażliwej albo wosku na zimno (takiego, który jest przeznaczony tylko do twarzy).
  • Pod pachy i w strefie bikini najbardziej odpowiedni jest krem, ale jeśli cię podrażnia, miewasz po nim bolesne zaczerwienienia, użyj golarki.

Pamiętaj, depilacji nie wolno wykonywać bezpośrednio po opalaniu ani opalać się po niej - skóra jest wówczas bardziej wrażliwa. Dlatego po zabiegu odczekaj z opalaniem przynajmniej 24 godziny. Bywa również, że skóra nie toleruje żadnej z tych metod. Po każdym zabiegu jest usiana grudkami, krostami, włoski zaczynają rosnąć pod naskórkiem. To znaczy, że cierpisz na tzw. rzekome zapalenie mieszków włosowych, spowodowane mechanicznym drażnieniem skóry. Może ono stać się chorobą. Pozostaje wtedy albo zapuścić włoski, albo je trwale usunąć w gabinecie lekarskim.

Jakie mamy metody depilacji?

Maszynka do golenia to najszybsza, bezbolesna metoda depilacji. Niestety, jej efekt utrzymuje się tylko 1-2 dni, a włoski odrastają ostre i twarde. Pamiętaj, by golić się zawsze z włosem, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie skóra jest delikatna. Wprawdzie pod włos ogolisz się dokładniej, ale możesz ściąć naskórek. Nie należy też korzystać ze wspólnych maszynek, bakterie bardzo łatwo się roznoszą i nietrudno w takim przypadku o zakażenie.

Depilacja kremem do depilacji - metoda te jest bezbolesna i naprawdę szybka. Włoski odrastają po 3-5 dniach. Substancje zawarte w kremie rozpuszczają włosy nawet poniżej linii warstwy rogowej naskórka. Preparat nakłada się na skórę, po 5-20 minutach zmywa wodą lub zeskrobuje szpatułką. Warto przed użyciem przeprowadzić test uczuleniowy na małej powierzchni skóry. Jeśli w nasmarowanym miejscu przez 24 godziny nie zaobserwujesz niepokojących objawów, możesz się depilować. Należy pamiętać, aby nie przekraczać czasu podanego w ulotce, gdyż preparat działa niekorzystnie na skórę. Po depilacji skórę należy dokładnie spłukać letnią wodą. Ta metoda usuwania zbędnego owłosienia jest bezbolesna, ale nieco czasochłonna. Wymaga również dużej precyzji w nakładaniu preparatu.

Depilatory mechaniczne – ich działanie polega na chwytaniu włosków i wyrywaniu ich wraz z cebulkami. Dzięki temu skóra pozostaje gładka nawet do 4 tygodni. Dużą wadą tej metody depilacji jest ból, który jej towarzyszy. Najintensywniejszy jest przy pierwszym razie, a z czasem jest coraz mniejszy.

Plastry depilujące – podobnie jak depilatory mechaniczne, plastry wyrywają włoski wraz z cebulką. Przed zastosowaniem rozgrzewa się w dłoniach złożone plastry, które następnie się rozdziela i przykleja do skóry. Następny krok depilacji to oderwanie plastrów w kierunku przeciwnym do kierunku wzrostu włosków. Skóra pozostaje gładka na około 4 tygodnie.

Wosk do depilacji twardy – efekty, tej metody, utrzymują się nawet do 6 tygodni. Zabiegi z użyciem wosku oferowane są w gabinetach kosmetycznych, chociaż specjalne zestawy do depilacji można również stosować w domu. Dostępny jest zarówno wosk na zimno, jak i na ciepło.

Depilacja laserowa - jest formą depilacji stałej. Oznacza to, że po zakończeniu całej serii zabiegów włosy już nie odrosną. Światło lasera jest pochłaniane przez barwnik skóry i włosów - melaninę, która zamienia je w ciepło i niszczy trwale cebulkę włosa. Zabieg jednak trzeba powtórzyć trzy, cztery, nawet siedem razy. Nasze włosy mają trzy fazy wzrostu:

  • Aktywną, kiedy rosną,
  • Obumierania - trzymają się jeszcze, ale już nie rosną,
  • Spoczynku, kiedy mieszek jest pusty.

Jeśli cebulka znajduje się w fazie spoczynku, trzeba będzie, niestety, zabieg powtórzyć, gdy włos odrośnie. I tak kilka razy, aż do skutku. Lekarz zapyta, jakie bierzesz leki, jaka jest twoja wytrzymałość na ból, upewni się, czego oczekujesz i ewentualnie oceni, co da się zrobić. Możliwe, że wykona test na małej powierzchni skóry, który pozwoli sprawdzić, jakie dawki światła będą skuteczne. Po depilacji laserowej nie wolno się opalać, grozi to powstaniem przebarwień. Nie planuj jej, więc przed urlopem. Lekarz może w rozmowie odradzić depilację, jeśli np. włosy masz zbyt jasne, a skórę ciemną. Gdy uzna, że bezpiecznie możesz poddać się zabiegowi od razu, wykona go na pierwszej wizycie. Przed zabiegiem laserowym skóra musi być czysta i sucha, bez żadnych perfum czy balsamu.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)


Makijaż ust – podstawy.

Piękne i kształtne usta to marzenie nie jednej kobiety. Jednak czy istnieją sposoby, aby nasze usta zawsze wyglądały zmysłowo i kobieco? Oczywiście, że tak. Jednak musimy pamiętać, że wykonanie perfekcyjnego makijażu ust, zależy od pewnych czynników. Przede wszystkim sprawnej ręki, właściwych kosmetyków i śledzenia aktualnych trendów modowych.

Pamiętajmy jednak, aby nie popełniać w makijażu ust pewnych błędów.

  • Po pierwsze - nie przemalowujmy ust. Nie powiększajmy przesadnie ich konturu, ani też nie używajmy zbyt ciemnej konturówki do jasnej szminki. To tylko doda lat. Niewłaściwy kolor kredki do ust to gigantyczny błąd. Lekkie, brzoskwiniowe i naturalne konturówki pasują do wielu odcieni skóry. Moda na ciemne konturówki, niemające nic wspólnego z kolorem szminki, już dawno przeminęła.
  • Po drugie - matowa pomadka niestety nie jest dla każdego. Pomimo, że matowe usta wyglądają pięknie i niejedna kobieta chciałaby mieć właśnie tak pomalowane usta w codziennym makijażu, to pamiętajmy, że matowe szminki mocno wysuszają usta. Niestety większość kobiet potrzebuje nawilżających szminek do ust.
  • Po trzecie - dobór odpowiedniego koloru szminki to niestety często metoda prób i błędów. Duże znaczenie ma tutaj kolor naszej skóry i włosów. Kobiety o jasnych odcieniach skóry powinny unikać głębokich odcieni jagodowych, powinny unikać wszystkiego, co ma zbyt wiele tonów niebieskich. Najlepsze kolory dla nich, to bardziej ciepłe, brzoskwiniowe lub czerwone. Kobiety o ciemniejszych odcieniach skóry wyglądają fantastycznie, nosząc jeden z głębszych, ciemniejszych odcieni.
Jak prawidłowo nakładać kosmetyki na usta?

Pomadka matowa:
Przed każdą aplikacją skóra ust powinna być doskonale nawilżona. To niezmiernie ważne, gdyż ten typ szminek może lekko podkreślać przesuszoną lub spierzchniętą skórę warg.
Baza pod makijaż ust? Jak najbardziej! To nie tylko utrwali look, ale też sprawi, że szminka pozostanie na ustach
Przed nałożeniem należy dokładnie obrysować kształt ust konturówką w zbliżonym kolorze, ewentualnie w naturalnym kolorze ust. Dla stworzenia zmysłowego efektu, łuk kupidyna można dodatkowo podkreślić jasną kredką lub rozświetlaczem – to doda górnej wardze objętości.
Szminkę należy nakładać specjalnie do tego zaprojektowanym pędzelkiem. To najlepsze rozwiązanie, żeby uzyskać perfekcyjny kształt. Aplikator można stosować jedynie wtedy, gdy zaistnieje potrzeba szybkiego poprawienia makijażu, np. w pracy.
Należy pamiętać, aby zawsze w finale sięgać po fixer, tzw. utrwalacz, który dodatkowo przedłuży trwałość makijażu.

Pomadka z połyskiem:
Trwałość makijażu ust zależy od bazy i co najmniej dwukrotnej aplikacji szminki – oczywiście pędzelkiem.
Nigdy nie należy pudrować ust po nałożeniu pierwszej warstwy, bo to niestety tylko zmniejsza natężenie barwy szminki. Nadmiar kosmetyku lepiej odcisnąć na chusteczce. Po nałożeniu dwóch warstw, aplikujemy utrwalacz (fixer).
Kształt ust podkreślamy konturówką w kolorze szminki lub zbliżonym. Aby je optycznie nieco powiększyć, można na środek dolnej wargi nałożyć odrobinę bezbarwnego błyszczyka.
Nieestetycznemu przedostawaniu się szminki na zęby, można zapobiec, wkładając palec do ust i szybko go wyjmując, tuż po aplikacji pomadki. Nadmiar szminki pozostanie na nim, a zęby będą zupełnie bezpieczne.

Błyszczyk do ust:
Błyszczyk nakładamy opuszkiem palca. Najlepiej na środek ust. To je optycznie powiększy i wciąż będzie wyglądało naturalnie.
Pamiętać należy o umiarze. W przypadku błyszczyka, mniej znaczy więcej.
Błyszczyk można aplikować na szminkę, ale wówczas należy unikać kontaktu aplikatora ze szminką, aby go nie zanieczyścić.
Jak odpowiednio aplikować konturówkę?

Konturówką należy dokładnie obrysować kontur ust, nadmiar odcisnąć na chusteczce higienicznej. Następnie aplikować wybraną pomadkę.

Modelowanie ust konturówką:

  • powiększanie: linia konturówki powinna minimalnie wychodzić poza obszar czerwieni wargowej; dodatkowo tuż nad górną wargą można namalować cienką kreskę białą konturówką;
  • zmniejszanie: makijaż ust służący ich optycznemu zmniejszeniu należy zacząć od nałożenia na nie podkładu - pomalować nim tylko kontur ust, wychodząc poza czerwień wargową;
  • modelowanie ust: jeśli kąciki ust górnej wargi delikatnie opadają w dół, wówczas trzeba się skupić, by w tym miejscu poprowadzić linię konturówki lekko ku górze, wychodząc poza obszar czerwieni wargowej.

Pamiętajmy! Aby makijaż ust był zawsze perfekcyjny, należy stosować 1- 2 razy w tygodniu peeling na usta, a na noc nawilżać balsamem do ust z witaminami A + E i olejkami makadamia oraz jojoba.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)

 


Jak zaburzenia tarczycy wpływają na skórę i włosy?

Choroby tarczycy to dość powszechny problem. Częściej choroby te dotykają kobiet niż mężczyzn. Niestety z roku na rok liczba zachorowań wzrasta, dlatego ważne jest wczesne postawienie diagnozy oraz skuteczne leczenie. Rolą tarczycy jest wydzielanie hormonów, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania wszystkich komórek organizmu. Hormony te kontrolują ich wzrost, rozwój oraz metabolizm. Skutki nieprawidłowego poziomu hormonów tarczycowych obserwowane są pod postacią zaburzeń metabolicznych, pogorszenia zdrowia psychicznego oraz nieprawidłowości w zakresie wyglądu skóry i włosów.

Jaki jest wpływ niedoczynności tarczycy na kondycję włosów i skóry?

W przebiegu niedoczynności tarczycy, polegającej na niedostatecznej produkcji hormonów tarczycowych, skóra staje się sucha, zimna, szorstka i blada, często przyjmuje barwę woskowo-białą. Owa utrata przez skórę witalności wpływa na procesy przedwczesnego jej starzenia. Ponadto niedoczynność tarczycy skutkować może odkładaniem w skórze śluzowej substancji zwanej mucyną, doprowadzając do tak zwanego obrzęku śluzowatego uogólnionego, w typowych przypadkach najczęściej zajmującego twarz (obrzęk warg, powiek, rozdęcie policzków). Obrzęk może również dotyczyć skóry kończyn. Jest on „ciastowaty”, co oznacza, że nie pozostawia wgłębienia po ucisku palcem. Na skutek zmniejszonego wydzielania łoju i potu, skóra pozostaje sucha i łuszcząca się, pomimo stosowania produktów nawilżających. Innym objawem niedoczynności tego gruczołu jest nadmierne rogowacenia naskórka, które najczęściej występuje w okolicy łokci oraz kolan i nosi nazwę „objawu brudnych łokci”. W przebiegu choroby dochodzi do miejscowego przerzedzenia włosów oraz występowanie suchych i łamliwych włosów. W przebiegu choroby Hashimoto, manifestującej się niedoczynnością tarczycy, może wystąpić łysienie plackowate. Czasami obserwuje się również przerzedzenie 1/3 zewnętrznej części brwi, co zwane jest objawem Hertoghe’a.

Zalecana pielęgnacja skóry

Ratunkiem dla skóry w przebiegu niedoczynności są kosmetyki uszczelniające barierę ochronną i zapobiegające utracie wilgoci. Sprawdzają się kosmetyki przeznaczone dla skór atopowych, delikatne produkty nawilżające i łagodzące podrażnioną skórę. Skóra dobrze toleruje produkty zawierające kwas hialuronowy, mocznik, d-panthenol czy proteiny mleczne. Do mycia stosujemy delikatne śmietanki i mleczka, pozostawiające na skórze delikatny film ochronny. Unikamy tarcia, peelingów ziarnistych, gdyż mogą dodatkowo podrażniać skórę.

Czy nadczynność tarczycy powoduje także pogorszenie stanu skóry?

W przypadku nadczynności tarczycy, odwrotnie niż ma to miejsce w niedoczynności tego gruczołu, mamy do czynienia z procesami wzmożonego metabolizmu na skutek zwiększonej produkcji hormonów tarczycowych. Skutkuje to ciepłą, gładką, zaczerwienioną i nadmiernie wilgotną skórą. W wyniku nadprodukcji łoju przez gruczoły łojowe, skóra staje się błyszcząca i sprawia wrażenie tłustej. Może występować również bielactwo. Charakterystyczny dla choroby Gravesa-Basedova przebiegającej z nadczynnością tarczycy jest tak zwany obrzęk śluzowaty podudzi, początkowo dyskretny i przemijający, który z czasem przyjmuje postać symetrycznych, powoli powiększających się naciekowych ognisk plackowatych o kolorze od białoróżowego do żółtoszarego. Zmiany te są twarde i niebolesne.
Jeśli chodzi o problemy z wypadaniem włosów, to i w tym przypadku, podobnie jak w niedoczynności tarczycy, mamy do czynienia z nadmierną utratą włosów, ponadto włosy staja się błyszczące, jakby pokryte woskiem. Kolejnym objawem nadczynności tarczycy są problemy z paznokciami. Stają się one łamliwe, może dojść do powstania podłużnych wyżłobień w obrębie płytek, wklęśnięcia płytki paznokcia, onycholizy czyli oddzielenia brzegu płytki paznokciowej od łożyska i nagromadzenia pod nim powietrza, lub nawet zaniku płytek paznokciowych.

U osób z nadczynnością tarczycy pielęgnacja polegać głównie na wyciszeniu zaczerwienienia oraz normalizacji ujść gruczołów łojowych. Wskazane są również preparaty uszczelniające naczynia krwionośne. Należy pamiętać o dokładnym oczyszczaniu skóry, która w wyniku nadmiernego pocenia, może sprzyjać namnażaniu się drobnoustrojów. Sprawdzą się również preparaty zawierające wyciąg z aloesu, który będzie koił nadmiernie podrażnioną skórę.

Odpowiedni sposób leczenia, przestrzeganie zaleceń lekarskich i systematyczna pielęgnacja, pomogą skutecznie niwelować towarzyszące objawy tak, aby codzienne funkcjonowanie stało się jak najmniej dokuczliwe dla chorującego.


 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Więcej artykułów…